Tagmaseczki ochronne

Jak maski ochronne mogą poprawiać nastrój

Trafieni przez pandemię Covid-19 w marcu 2020 r., Już w czerwcu narzekaliśmy na „zmęczenie maski”. [I] To prawda, maski, które są zbyt grube lub zbyt ciasne, mogą zakłócać oddychanie, powodując zarówno dyskomfort, jak i niepokój, a także ciężkie – maski służbowe, takie jak N95, mogą być wręcz bolesne. Nie wspominając o praktycznych trudnościach, takich jak poruszanie się po zatłoczonych korytarzach sklepowych z zamglonymi okularami, jeśli nie nosisz maski wystarczająco nisko na nosie, oraz żmudna praktyka ich odkażania. Jednak pomimo wad stosowania się do masek, badania wskazują, że maski mogą faktycznie poprawić nasz nastrój.

Maskowanie nastroju

Niektórzy badacze trafnie zauważają, że w wielu przypadkach maski maskują emocje. [Ii] A ponieważ większość z nas i tak jest obecnie zobowiązana do zakrywania twarzy w miejscach publicznych, czyż nie byłoby wspaniale mieć maskę nastroju, taką jak modne pierścienie nastroju? w latach 70., które prawdopodobnie zmieniły kolory, aby odzwierciedlić to, jak się czułeś? Wiedzielibyśmy, do kogo się zwracać lub do kogo unikać w różnych miejscach publicznych. Cóż, według badań możemy nie potrzebować kolorowych oznak zamaskowanych emocji, ponieważ samo noszenie maski może poprawić nastrój.

Dorota Szczesniak i wsp. (2020) podali dane dotyczące noszenia maski na podstawie wyników ankiety w artykule zatytułowanym „Reakcje psychopatologiczne i ograniczenia dotyczące maski twarzowej podczas epidemii COVID-19”. [Iii] Zbadali związek między ograniczeniami stosowania masek twarzowych w Polsce a towarzyszącymi im objawami psychopatologicznymi oraz , zgodnie z innymi badaniami, stwierdzili zmniejszenie objawów psychopatologicznych w następstwie obowiązku noszenia w miejscach publicznych zakrycia twarzy.

Zauważają, że jednym z czynników, który mógł zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia objawów psychiatrycznych, było noszenie masek na twarz w pracy, uznając, że takie zachowanie ochronne może wzmocnić poczucie osobistej kontroli, złagodzić poczucie bezradności i łagodzić niepokój – wzmacniając w ten sposób reakcję radzenia sobie. Uznają także noszenie maski za „symbol spójności społecznej w globalnej odpowiedzi na pandemię”, który przenosi uwagę z siebie na innych, wzmacniając poczucie zbiorowej odpowiedzialności. W związku z tym przyznają, że noszenie maski może poprawić samopoczucie i zmniejszyć negatywne emocje.

Chociaż Szcześniak i wsp. zauważ, że noszenie maski może stworzyć fałszywe poczucie bezpieczeństwa, które może zmniejszyć praktykę stosowania innych środków ostrożności, takich jak mycie rąk i dystans społeczny, a także zmniejszyć psychologiczną reakcję na stres. Doszli do wniosku, że ich odkrycia sugerują, że przepisy dotyczące masek na twarz nie tylko chronią użytkowników przed zarażeniem się COVID-19, ale także wzmacniają poczucie samoobrony i poczucie solidarności społecznej, poprawiając zarówno zdrowie psychiczne, jak i dobre samopoczucie.

Maski jako status i moda

Innym potencjalnie poprawiającym nastrój aspektem zakrywania twarzy jest fakt, że obowiązkowe maskowanie daje możliwość bycia zarówno posłusznym, jak i kreatywnym. Biorąc pod uwagę mnogość pomysłowych nakryć twarzy zaprojektowanych jako uzupełnienie szerokiej gamy opcji garderoby, maska ​​dla niektórych ewoluowała jako modny dodatek i symbol statusu.

Yihui Goh i wsp., Ogłaszając rok 2020 „Rokiem Maski”, zbadali, w jaki sposób maska ​​na twarz stała się psychologicznie symboliczna. [Iv] Wśród innych odkryć zauważają, że pomimo początkowej niechęci, kiedy maski stały się wskazane, a w niektórych przypadkach obowiązkowe, w szczególności młodsze pokolenie stało się twórczo uległe, dodając modę do ochrony twarzy. Chociaż zdają sobie sprawę, że maski projektantów nie kontrolują infekcji, ale raczej zapewniają użytkownikowi „psychologiczną pseudo-pewność”, najwyraźniej mają również potencjał, by stać się symbolami statusu.

Tak więc, dopóki nie doświadczymy „wielkiego demaskowania” po pandemii, skupienie się na pozytywnych aspektach noszenia masek może przykryć urazę, którą odczuwamy, ponieważ pozostajemy optymistami co do wiadomości, że nie są już potrzebne.